Prawdziwa dama nie opuszczała domu bez rękawiczek. Zimą, były to ciepłe rękawice, przeważnie ze skórki, ale latem mogły być koronkowe. Za szycie rękawic skórzanych brać się nie zamierzam, bo można je kupić, ale z letnimi koronkowymi tak dobrze nie jest. Jeśli są to tylko w […]
307. Zamaszysta spódniczka
Trochę za długo leżał na półce kawałek czarnej bawełny z białym haftem. Leżał i leżał a ja ciągle odkładałam szycie na później. Jedną z przyczyn takiego leżenia był brak drugiego materiału pasującego kolorem. Materiał miał haft po obu bokach. Przecięłam go na pół, żeby spódnica […]
306. Spencer, czyli empirowy żakiet
Empirowe sukienki są zwiewne i delikatne, ale nosi się je nie tylko latem. Gdy jest chłodno, trzeba coś na nie założyć, żeby nie zmarznąć. Powstał więc empirowy żakiecik. foto: Paulina Kowalczyk foto: Paulina Kowalczyk W sam raz na wiosenne chłody 🙂Uszyty z bawełnianego aksamitu i […]
305. Serweta z przygodami, czyli jak Dorfi nici kupowała.
Serweta, o której wcześniej pisałam wreszcie jest skończona i leży na swoim miejscu. Nici zabrakło mi w połowie okrążenia. Co ciekawe, zabrakło ich również w pasmanterii. Zamówiłam, miały przyjść. Tydzień później nadal ich nie było, dwa tygodnie później również. Potem zaczęłam dość czasochłonne zlecenie i […]
304. Zaległości cz.1
Jako, że nic ostatnio nie skończyłam i nadal mam rozgrzebane 4 robótki a na blogu cisza, dzisiaj pokażę trochę zaległości, które zostały skończone dawno temu a tu nigdy się nie pojawiły. Pamiętacie wpis o koronkowej wstawce? Została wykorzystana do uszycia bluzki z epoki belle epoque. […]
303. Niemiła niespodzianka
Dłuższy czas nic nie pokazywałam, bo chciałam pochwalić się już skończoną pracą – nowym szydełkowym bieżnikiem. I nie pochwalę się. W połowie ostatniego rzędu zabrakło mi nici. W sklepie ich już nie ma, więc nie mogłam dokupić brakującego motka.Czy ktoś ma w domowych zapasach jakieś […]
302. Coś nowego
Ile razy byłam w jakimś muzeum wnętrz, zawsze podziwiałam ozdobnie szyte zasłony i lambrekiny. Interesowało mnie jak to jest uszyte. Temat długo mnie intrygował, aż wreszcie znalazła się okazja do szycia. Ciekawość zaspokoiłam i lambrekiny uszyłam. Nie było łatwo. Szyłam najpierw z innego materiału na […]
301. W żółwim tempie
Coś ostatnio mam lenia. Nie mam nastroju na robótkowanie. A czas jest, więc wstyd podwójny. Troszkę przybyło na krośnie, ale niewiele. A powinnam dostać przyspieszenia, bo zadzwonił stolarz i powiedział, że mój ekran już gotowy (ale przywiezie razem z resztą zamówienia za kilka tygodni).Do tego […]
300. Ostatnia (?) empirowa sukienka
Pora wytłumaczyć się z tak długiej ciszy na blogu. Nie publikowałam postów, bo byłam zajęta jednym projektem – empirową sukienką ozdobioną ręcznym haftem.Sukienkę uszyłam z satyny bawełnianej i wyhaftowałam bawełnianymi nićmi. Tył jest nieco przedłużony, ale nie nazwałabym go trenem.Haft wykonywałam z przerwami. Odliczając różnego […]
299. Zima, zima, zima, pada, pada śnieg….
Napadało tyle śniegu, że zasypało całkowicie kalendarz, a to już minęło 9 lat pisania bloga. Nie myślałam, że wytrwam aż tak długo. Co prawda zdjęcia ze starego bloga poleciały w kosmos, ale czy ktoś czyta tak stare wpisy? Chyba nie, dlatego nie martwię się tym […]