Empirowe sukienki są zwiewne i delikatne, ale nosi się je nie tylko latem. Gdy jest chłodno, trzeba coś na nie założyć, żeby nie zmarznąć. Powstał więc empirowy żakiecik.
![]() |
| foto: Paulina Kowalczyk |
![]() |
| foto: Paulina Kowalczyk |
W sam raz na wiosenne chłody 🙂
Uszyty z bawełnianego aksamitu i ozdobiony złotym sutaszem. W całości na podszewce.
I kilka szczegółów (z pozdrowieniami dla Tamary)
Z przodu zapinany jest na haftki
Tak, to też jest haftka 🙂
Żakiet został przetestowany i jest bardzo wygodny. Teraz mogę chodzić na empirowe imprezy nie tylko latem 🙂
P.S.
Na pierwszym zdjęciu zapowiedź kolejnego wpisu. Robótka jest już skończona, trzeba tylko się zmobilizować do zrobienia zdjęć.








Jest prześliczny! Piękno kolor i materiał 🙂
Elegancja Francja!
Śliczne uzupełnienie szafy damy. Jak ja ci zazdroszczę umiejętności szycia!! No i ciekawość mnie zżera, co ty tam w rękach trzymasz na zdjęciu! No i zachęcam cię mooooocno do zrobienia zdjęć!!
Pięknie wyglądasz na pierwszej fotce. Żakiet dopracowany w szczegółach. Brawo
Pozdrawiam
To zdobienie sutaszem jest cudne! *_*
Dziękuję 🙂 Szczegóły tworzą efekt.
Dziękuję i namawiam do nauki szycia. To nie jest takie trudne jak się wydaje 🙂
Ja go nazywam haftem dla leniwych, jak na klasyczny haft czasu już nie ma bo się za późno za szycie zabrało 😉
Dzięki 🙂
Dziękuję 🙂