Skoro można stracić głowę to można ją i zyskać, prawda?No to właśnie zyskałam. A dokładniej kupiłam. Kurier mógłby się nieco zdziwić gdyby wiedział co wiezie. Chociaż pewnie nie takie rzeczy już woził i głowa to dla niego pikuś.Od dłuższego czasu myślałam nad zakupem głowy.Po pierwsze […]
317. Pusty tamborek
Pamiętacie wpis dotyczący Pieskowej Skały? Na zdjęciach widać jak coś wyszywam na tamborku. Foto: Paulina Kowalczyk Robótka została skończona w domu, a że wolnego czasu w domu za dużo nie mam (zwłaszcza na robótkowanie) to nieco się wszystko przesunęło w czasie. Zdjęcie jak zwykle nie […]
316. Czasem dobrze być chomikiem.
Jakiś czas temu kupiłam satynę bawełnianą. Miała z niej powstać turniura. Kupiłam przez internet polegając na opisie. W opisie podano, że zawiera 3% lycry. Jak większość satyn. Szyłam już z takich satyn, więc kupiłam. Kiedy dostałam paczkę byłam bardzo zaskoczona. Tam na pewno nie było […]
315. Trochę haftu
Wakacje trwają, ale pomiędzy dłuższymi i krótszymi wypadami, pracami w ogrodzie, robieniem przetworów i paroma innymi czynnościami udało mi się trochę posiedzieć nad haftem. Trochę zajęło zaznaczanie w aplikacji wyszytych wcześniej krzyżyków, ale to czynność jednorazowa i trzeba było to zrobić. Crossty ma jedną wadę […]
314. A miało być o czymś innym – Crossty
Od dwóch dni przymierzam się do napisania o swoich aktualnych robótkach, ale wczoraj pojawił się inny temat. Od jakiegoś czasu coraz więcej osób zachwyca się aplikacją crossty ułatwiającą haftowanie. Nie ukrywam, że i mnie wzięło. Postanowiłam spróbować. Aplikacja jest napisana na system Android. Większość osób […]
313. Wakacyjne wyprawy z robótkowym akcentem
No i po urlopie. W tym roku również stawialiśmy na długie wędrówki zamiast leżenia na plaży. Jeszcze raz pojechaliśmy zwiedzać słowackie zamki. Nie ominęliśmy i Starej Lubovny, w której jesteśmy co roku i lubimy oglądać zmieniające się ekspozycje. W ubiegłym roku nie miałam ze sobą […]
312. Robótkowanie wakacyjne
Chwaliłam się ostatnio, że mam wreszcie nielimitowany internet i na blogu nie będzie przestojów a tu znowu zapanowała cisza. Tym razem przyczyną jest wyjazd wakacyjny.Ale nie pojechałam na urlop bez robótki. Na szybko musiałam wymyślić coś nowego, bo obie rozpoczęte prace były za duże, żeby […]
311. Pożegnanie z mundurkiem
Lato. Wakacje. Urlop. Nareszcie!!!!Wczoraj koło 15-ej okazało się, że dom jest posprzątany, pranie zrobione, obiad ugotowany, na pracę w ogródku za gorąco, a co za tym idzie na haftowanie też, bo dłonie się pocą. Co tu robić? Najlepiej wziąć się za szycie. Szybko zrobiłam przegląd […]
310. Weekend w Pieskowej Skale
Znowu długa przerwa w pisaniu. Znowu limit internetu skończył się w połowie miesiąca. Ale teraz już tak nie będzie – mam nowego dostawcę internetu i nielimitowany dostęp. Cieszę się bardzo, bo pomimo oszczędzania na prawie wszystkim (w tym na blogach – własnych i Waszych) nigdy […]
309. Baltie
W szkole, do której chodzą moje dzieci, przeprowadzono etap ogólnopolski międzynarodowego konkursu programowania dla dzieci i młodzieży Baltie. W konkurs zaangażowana byłam podwójnie – raz jako mama dziecka, które zakwalifikowało się do tego etapu, a drugi raz – jako osoba aktywnie uczestnicząca w organizowaniu tego […]