340. Austerlitz

Nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek pojadę na zagraniczne reko. Jako domatorka nie lubię podróżować i wystarczająco ekstremalne są dla mnie wyjazdy na odległość przekraczającą 50 km. Wyjazd za granicę nie mieścił się nawet w moich myślach. No, ale tak to jest jak się ma szalone […]

339. Pola Chwały

W tym roku nie planowałam jechać do Niepołomic, ale po informacji od organizatora, że plakaty z informacją o tym, że tam będę i poprowadzę wykład o modzie z XIX wieku poszły już do druku, nie miałam innego wyjścia jak poszukać koleżanek, które będą miały ochotę […]

313. Wakacyjne wyprawy z robótkowym akcentem

No i po urlopie. W tym roku również stawialiśmy na długie wędrówki zamiast leżenia na plaży. Jeszcze raz pojechaliśmy zwiedzać słowackie zamki. Nie ominęliśmy i Starej Lubovny, w której jesteśmy co roku i lubimy oglądać zmieniające się ekspozycje. W ubiegłym roku nie miałam ze sobą […]

256. Dom Uphagena

Będąc w Gdańsku wybraliśmy się do Gdańska w odwiedziny do pana Uphagena. Wnętrza nas oczarowały przenosząc w XVIII wiek do kamienicy mieszczańskiej.  Zaraz przy wejściu umieszczono makietę całej kamienicy  a wspaniałe schody zapraszają do wejścia do środka i piece Zauważyliście, że w piecach nie ma […]

217. Lanckorona

Wczoraj mieliśmy coś do załatwienia poza miastem. Na szczęście wszystko udało się zrobić w czasie krótszym niż zaplanowaliśmy i nie musieliśmy się spieszyć z powrotem. Do tego pogoda była tak cudna, że zdecydowaliśmy się zboczyć nieco z trasy i pojechać do Lanckorony.Miasteczko mnie zauroczyło. Spacerowaliśmy […]

215. Damą być…

W czasie Zlotu, kiedy byłyśmy w Parku Jordana, przechodził niedaleko pan z synkiem. Usłyszałyśmy fragment rozmowy „patrz synku, tak wyglądają kobiety – damy”. Ale czy tylko suknia robi z kobiety damę? Uważam, że nie wystarczy. Jest jednak atrybutem piękna i elegancji. Popatrzmy więc na suknie […]

214. Jak skrzydla motyla

Dawniej były niezbędnym dodatkiem do damskiej garderoby. Dzisiaj są już historią. Przenoszą nas w odległy świat koronek, szelestu jedwabi, przetańczonych nocy i piękniejszego życia. Ile zakochanych spojrzeń skrywały? Ile sekretów słyszały? Ile znaków przekazywały? To już minęło. Dzisiaj możemy je tylko podziwiać i domyślać się […]

212. Krynolina

W ostatnich wpisach pisałam o Krynolinie. Czyli miejscu łączącym miłośników strojów historycznych. W ostatni weekend odbył się piknik w strojach historycznych – epoka dowolna.Planowałam założyć sukienkę w stylu lat 50-tych. I zaczęłam ją szyć. Jeśli ktoś obstawiał, że nie zdążę uszyć sukienki, to niestety miał […]