341. Bal Arsenału

Ponieważ nie miałam zdjęć ostatnio uszytej sukienki, pomyślałam, że na kolejny bal pójdę w tej samej. Towarzystwo i miejsce inne, czyli nikt mnie w niej nie widział, a może przy okazji będę miała jakieś zdjęcie?No ale nie byłabym sobą, gdybym w ostatniej chwili nie zmieniła […]

340. Austerlitz

Nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek pojadę na zagraniczne reko. Jako domatorka nie lubię podróżować i wystarczająco ekstremalne są dla mnie wyjazdy na odległość przekraczającą 50 km. Wyjazd za granicę nie mieścił się nawet w moich myślach. No, ale tak to jest jak się ma szalone […]

338.Wystawa

Któż nie marzy o własnej wystawie? Mnie się to marzenie spełniło. Przez cały sierpień moje stroje można oglądać w bibliotece w podkrakowskich Zielonkach 🙂 Miejsca mało, więc i strojów niedużo, ale to moja pierwsza własna wystawa i jestem z niej dumna 🙂

335. Koronkowe cudo

Dziwnymi kolejami losu trafiło do mnie koronkowe cudeńko. Ogromnej wielkości stara chusta. Niestety nie jest moja, chociaż chętnie bym się nią zaopiekowała 😉Jako, że jest dość stara, posiada sporo mniejszych lub większych ubytków, które będę próbowała  naprawić. Mam nadzieję, że mi się uda. Będzie to […]

332. Dzień Kobiet

Świętowanie Dnia Kobiet spotyka się co roku z dużą falą krytyki, ale na szczęście nie wszyscy tak uważają. Z okazji tego właśnie święta w pewnej szkole poprowadziłyśmy z koleżankami pokaz mody damskiej od XVII do XIX w. Mnie przypadł w udziale wiek XIX.Wszystkie obecne panie […]

331. A gdzie służba?

Znacie serial Downton Abbey? Ja go uwielbiam. Za grę aktorów, za scenariusz, za miejsca, w których jest kręcony i oczywiście za stroje. Wspaniale pokazuje zarówno życie arystokratów jak i służby.Uszyłam już tyle sukienek dla tzw. warstw wyższych, że zachciało mi się odmiany. Powstał więc strój […]

330. Nieślubny

Nie przypuszczałam, że wiele lat po własnym ślubie będę kiedyś jeszcze nosić na głowie welon. Ale, że życie może zadziwić przekonałam się już wiele razy. Na wielu portretach i rycinach z epoki empire kobiety mają welony. I nie są to portrety ślubne. Po prostu wtedy się […]

328. Karnawał czas zacząć

Z wielkiego chaosu w pracowni (czytaj z wielu niedokończonych prac) wreszcie coś się wyłoniło.Latem powstała frywolitkowa koronka (z tego wpisu) i tak sobie leżała czekając na swój czas.Jakiś czas temu (też dość dawno) kupiłam perełki W domu od dłuższego czasu leżał granatowy bawełniany aksamit i […]