Kiedyś, gdy kobieta miała chandrę, szła do modystki i kupowała nowy kapelusz. Dzisiaj już mało kto nosi kapelusze a jeszcze mniej kupuje bądź zamawia je u modystek. A jeśli potrzebny jest nowy kapelusz i nie ma takiego w sklepach, to trzeba go zrobić samemu.Zbliżał się […]
Kategoria: retro
322. Pola Chwały
Wreszcie doczekałam się zdjęć z imprezy, więc można o niej trochę napisać.Pola Chwały odbywają się co roku we wrześniu na zamku królewskim w Niepołomicach koło Krakowa. Są imprezą multiepokową. Biorące w niej udział grupy odtwarzają epoki od antyku po czasy współczesne. Głównie są to formacje […]
321. Na tamborku
Pomimo tego, że nie skończyłam jeszcze haftować mojego giganta, rozpoczęłam kolejną robótkę. Na usprawiedliwienie podam, że było mi potrzebne coś mniejszego do odtwarzania życia w dawnym dworku w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Wyjęłam więc z szuflady len i wzór z różami i zaczęłam nową pracę. […]
319. Podróżowanie w czasie jest fajne
Dużo się działo przez cały wrzesień. Tak dużo, że nie było czasu ani na pisanie postów ani na zrobienie zdjęć tego co uszyłam. A uszyłam całkiem sporo. Zastanawiałam się czy pisać wszystko chronologicznie, ale ponieważ jest dzisiaj piękna pogoda i prawdopodobnie to już ostatni tak […]
318. Co dwie głowy to nie jedna, czyli piękna Marianna
Skoro można stracić głowę to można ją i zyskać, prawda?No to właśnie zyskałam. A dokładniej kupiłam. Kurier mógłby się nieco zdziwić gdyby wiedział co wiezie. Chociaż pewnie nie takie rzeczy już woził i głowa to dla niego pikuś.Od dłuższego czasu myślałam nad zakupem głowy.Po pierwsze […]
317. Pusty tamborek
Pamiętacie wpis dotyczący Pieskowej Skały? Na zdjęciach widać jak coś wyszywam na tamborku. Foto: Paulina Kowalczyk Robótka została skończona w domu, a że wolnego czasu w domu za dużo nie mam (zwłaszcza na robótkowanie) to nieco się wszystko przesunęło w czasie. Zdjęcie jak zwykle nie […]
313. Wakacyjne wyprawy z robótkowym akcentem
No i po urlopie. W tym roku również stawialiśmy na długie wędrówki zamiast leżenia na plaży. Jeszcze raz pojechaliśmy zwiedzać słowackie zamki. Nie ominęliśmy i Starej Lubovny, w której jesteśmy co roku i lubimy oglądać zmieniające się ekspozycje. W ubiegłym roku nie miałam ze sobą […]
310. Weekend w Pieskowej Skale
Znowu długa przerwa w pisaniu. Znowu limit internetu skończył się w połowie miesiąca. Ale teraz już tak nie będzie – mam nowego dostawcę internetu i nielimitowany dostęp. Cieszę się bardzo, bo pomimo oszczędzania na prawie wszystkim (w tym na blogach – własnych i Waszych) nigdy […]
308. Coś na dłonie
Prawdziwa dama nie opuszczała domu bez rękawiczek. Zimą, były to ciepłe rękawice, przeważnie ze skórki, ale latem mogły być koronkowe. Za szycie rękawic skórzanych brać się nie zamierzam, bo można je kupić, ale z letnimi koronkowymi tak dobrze nie jest. Jeśli są to tylko w […]
306. Spencer, czyli empirowy żakiet
Empirowe sukienki są zwiewne i delikatne, ale nosi się je nie tylko latem. Gdy jest chłodno, trzeba coś na nie założyć, żeby nie zmarznąć. Powstał więc empirowy żakiecik. foto: Paulina Kowalczyk foto: Paulina Kowalczyk W sam raz na wiosenne chłody 🙂Uszyty z bawełnianego aksamitu i […]