336. Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…

Chyba to jednak nie ta bajka 😉
Wcale nie tak dawno bo w marcu i nie w odległej galaktyce tylko w Krakowie. W ramach Cracow Fashion Week w Muzeum Narodowym w Krakowie odbył się pokaz strojów z XVIII w., w którym miałam zaszczyt wziąć udział. Pokaz związany był również z wystawą „Skarby baroku”, stąd takie datowanie strojów.
Nie obyło się bez prób i przymiarek, co było dobrą zabawą i powodem bólu brzucha (ze śmiechu).
Przed pokazem trzeba było wstać bladym świtem na fryzurę i makijaż. Fryzurami modelek zajęła się Hana Polaśkova a makijażem uczennice Szkoły Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa. 

foto: Paulina Kowalczyk

Sam pokaz wspominam bardzo przyjemnie. Nie spodziewałam się, że przyjdzie na niego tak dużo osób. Zawsze mi się wydawało, że pokazy strojów historycznych to raczej niszowa sprawa i mało kto się tym interesuje. Jak widać myliłam się i bardzo się z tego cieszę.
Miałam na sobie suknię z końca XVIII w, tzw. chemise a la reine uszytą przez Hanę. 

foto: Tomasz Sikora

foto: Tomasz Sikora

foto: Tomasz Sikora

foto: Tomasz Sikora

foto: Tomasz Sikora

 I zdjęcie prezentujące wszystkie suknie wraz z ich autorkami: Justyną Sepiał – Rychlik i Haną Polaśkovą 🙂

foto: Paulina Kowalczyk

Chyba zaczynam się przekonywać do XVIII wieku 🙂

Jeden komentarz do “336. Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…”

  1. Dorfi, barok to cudo, którego nikt nie ma ochoty propagować. Smutne, ja go uwielbiam. Kiczowatość tego stylu to dla mnie awangarda. Lubię wkomponować go w to, co się akceptuje. I jakoś wtedy ludzi nie boli. Jestem zakochana też w rokoko, ale to inna bajka. Kocham perły i brylanty, a tym chełpi się barok.
    W sukni wyglądasz rewelacyjnie! Wracamy do XVIII wieku?W razie czego mam czas w czerwcu:)

Możliwość komentowania została wyłączona.