Długo nic nie pisałam, ale czasu nie było. Zamieniłam igłę i krosno na łopatę i grabie 🙂 A robótki ręczne na prace w ogrodzie. To moja pierwsza wiosna z własnym ogródkiem, więc nieco szaleję w miarę możliwości, czyli wolnego czasu i finansów.Ale nieco efektów widać […]
247. Chwila odpoczynku
Czas biegnie nieubłaganie a my z nim. Coraz szybciej. Nie ma czasu na chwilę oddechu. No, chyba, że akurat są święta. Przed świętami miałam szaleństwo pracowo – domowe. Pisanie, jeżdżenie, sprzątanie, gotowanie, pieczenie. Ale wreszcie nadeszła Wielkanoc a z nią chwila oddechu. Mocne postanowienie – […]
246. Zdążyć przed świtem
Zdarzają się wam takie dni, kiedy wszystko układa się nie tak jak powinno?Mnie niestety tak. I to najczęściej wtedy, gdy intensywnie pracuję zawodowo i zostaje mi bardzo mało czasu na życie prywatne.Odbierając we wtorek Młodszego z przedszkola, przeczytałam wywieszoną na drzwiach kartkę, że w piątek […]
245. Wiosna
Przyszła wiosna a z nią ogrom prac do wykonania. Też macie wiosną najwięcej rzeczy do zrobienia?Całe dnie wypełnia mi praca (i dojazdy, bo niestety jestem wiecznie w delegacji) a popołudniami (jeśli trafi się wolne popołudnie) ogródek. Za punkt honoru wzięłam sobie pozbycie się chociaż części […]
244. Madame Resztka
Lubicie sklepy z tkaninami? Ja lubię. A jeszcze bardziej lubię w tych sklepach koszyki z przecenionymi resztkami. Często tam zaglądałam gdy chłopcy byli bardzo mali. Zawsze znalazłam jakiś tani kawałek, który wystarczył na dziecięce ubranko. Chłopcy już podrośli a mnie sentyment do tych koszy pozostał.Sklepów […]
243. Czas zaklęty w koronkę
Po tym tytułem odbył się wczoraj wernisaż wystawy koronek klockowych autorstwa Moniki Dąbrowy – zdolnej artystki, która przeplatając nitkę potrafi stworzyć niesamowite rzeczy.Ponieważ znam i bardzo cenię Monikę nie mogło mnie zabraknąć na wernisażu. Zebrało się wielu miłośników tej techniki a wiadomo, że wspólne podziwianie […]
242. Uzależnienie? Czy to się leczy?
Od pewnego czasu bardzo intensywnie pracuję. W związku z tym nie robię na drutach, nie szyję, nie szydełkuję i nie zrobiłam ani jednego krzyżyka. I wiecie co? Coś mi się dzieje. Nie mogę się skupić na pracy, wszystko mi się z robótkami kojarzy. Najchętniej rzuciłabym […]
241. Pozytywny aspekt wyjazdu w delegację.
Lubicie jeździć w delegacje? Ja nie. Kiedyś nawet wydawało mi się to zabawne, ale im jestem starsza tym bardziej takie wyjazdy stają się uciążliwe. Szkoda, że nie przewidziałam tego wiele lat temu, kiedy wybierałam sobie zawód. Ale cóż – idzie wiosna a z nią pora […]
240. Ultra czy mrok? – czyli perypetie z szyciem empirki
Dłuższy czas temu pomyślałam, że fajnie by było uszyć sobie empirkę. Tylko jakoś okazji brakowało. Ale przy okazji innych zakupów kupiłam sobie gotowy wykrój (no bo po co się męczyć, skoro są gotowce?) Wykrój sobie leżał i leżał i leżał, bo jakoś znowu tej okazji […]
239. GK – odsłona 13
Jako ta staruszka z jaskrą w oku 😉 prezentuję haft powiększony o kolejną stronę. I niestety jest to ostatnie zdjęcie wyhaftowanej całości. Kolejne odsłony będą prezentowane w kawałkach, gdyż musiałam przesunąć kanwę na krośnie. Tak więc całość będzie widoczna dopiero po wyhaftowaniu ostatniej strony schematu. […]