219. Jedzie pociąg z daleka….

A jak to nasze pociągi mają w zwyczaju, pociąg dotarł na miejsce z opóźnieniem. Swoją drogą za każdym razem kiedy słyszę teks „opóźniony pociąg ekspresowy” to śmiech mnie ogarnia (czasem niestety jest to śmiech przez łzy).Ale wróćmy do  mojego opóźnionego pociągu. Nie wyrobiłam się wcześniej, […]

213. Sukienka

Ochłodziło się trochę, więc uprasowałam sukienkę, którą skończyłam szyć w sobotę.Materiał kupiłam kilka lat temu w małym wiejskim sklepiku, do którego zaprowadziła mnie ścieżka. Urzekł mnie ten haftowany brzeg. Materiał (mieszanka lnu i bawełny) kupiłam na spódnicę, ale zanim ją uszyłam to zmieniłam zdanie. Postanowiłam […]

211. Szaleństwo w czystej postaci.

Jutro pierwszy dzień Zlotu Krynoliny, czyli miłośników strojów historycznych. Długiej sukni uszyć nie zdążę (krynolina doszła dopiero dzisiaj), ale zaplanowałam sobie uszycie sukienki z lat 50-tych. Miałam ją uszyć już dawno, ale jakoś tak odkładało się to szycie w czasie. Materiał ze 3 lata już […]

210. Misz- masz

Ponoć nie ma nic gorszego niż remont w domu. Też tak uważałam, ale zmieniłam zdanie. Przeprowadzka jest gorsza. Pakujemy, przewozimy, rozpakowujemy i końca nie widać. Nie zdawałam sobie sprawy, że przez te 12 lat nazbieraliśmy w mieszkaniu aż tyle rzeczy. Zdawałam sobie sprawę jedynie z […]

209. Jeszcze wakacyjnie

I po urlopie. Życie znowu biegnie w przyspieszonym tempie i na nic nie ma czasu. Nawet na zgranie zdjęć z aparatu. Ale wreszcie znalazłam trochę czasu na zrobienie zaległego wpisu. Jeszcze wakacyjnego.Dzisiaj krótki ślad robótkowania na Darze Pomorza.Wbrew pozorom statek i tematyka bloga mają trochę […]

205. Nad morzem

No to odpoczywamy. Robimy mało, spędzając ze sobą czas.Spacery, spacery, spacery i czytanie. Kocham mojego „kundelka”. Noszę go ze sobą wszędzie i czytam przy każdej nadarzającej się okazji. A tyle mam w nim książek do przeczytania. Mam nadzieję, że nadrobię zaległości czytelnicze. Na razie jedna […]

204. Na szybko

Też tak macie, że chwilę przed dłuższym wyjazdem uświadamiacie sobie, że nie macie co na siebie włożyć? Ja tak mam zawsze. Wyjeżdżamy nad morze. A nad morzem jak wiadomo nikomu nie chce się wyciągać żelazka i ciągle prasować (ciągle, bo nie zdarza się często, żeby […]

203. Bluzeczka z „Anny”

Jak tylko pojawiło się nowe czasopismo z wykrojami od razu je kupiłam dla przetestowania. Kilka prezentowanych modeli bardzo mi się spodobało. Przejrzałam gazetkę i zmagazynowane materiały i wyciągnęłam kawałek białej tkaniny w paski. Tkanina jest elastyczna po szerokości, więc pomyślałam, że będzie pasować do tego […]

202. Na czym odbijać wykroje?

W mojej krawieckiej „karierze” robiłam wykroje na wielu rzeczach. Pora na podsumowanie. Może komuś się przyda? 1. Szary papier – od niego zaczynałam. zalety:– łatwo dostępny (swego czasu i tak nic innego nie było w sklepach),– duże arkusze,– cena, wady:– nie jest przezroczysty, więc do […]

200. Firanka – koniec (?)

Oj, naczekała się ta moja firanka na skończenie, naczekała. Nie chciałam jej szyć w mieszkaniu, bo wolałam mieć możliwość przymierzenia do okna w razie potrzeby, a nie było czasu, żeby pojechać na działkę na dłużej.  Do wczoraj. Wczoraj musieliśmy baaaardzo długo czekać na pewnych panów. […]