295. Hubertus

Ostatnie dni mijały pod znakiem maszyny do szycia.  Od dawna marzyło mi się uszycie XIX -wiecznego stroju do jazdy konnej, tzw. amazonki. Odkładałam go w czasie, aż wreszcie nadszedł odpowiedni moment i odpowiednia okazja, czyli Hubertus i wspaniała fotograf.Święto miało być w listopadzie, a że […]

294. Mieć talię jak osa

Która dziewczyna nie chciałaby mieć talii jak osa? Chyba nie ma takiej. Są diety, ćwiczenia gimnastyczne i….gorsety.Gorset „robi” talię i zmienia figurę. W gorsecie się nie garbimy, inaczej się poruszamy, inaczej wyglądamy i inaczej się czujemy. Musimy też zmienić kolejność zakładania elementów garderoby.Bardzo humorystycznie podeszła […]

292. Jak Scarlett O’Hara

Szycie idzie mi ostatnio o wiele lepiej niż pisanie. A wszystkiemu winne zdjęcia, a dokładniej ich brak. Padła mi karta w aparacie i jakoś nie mogę się zebrać, żeby pojechać po nową. Ciągle mi nie po drodze. A jak nie ma aparatu to nie ma […]

290. Ciut bielizny

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Pomogły mi podjąć decyzję i uporządkować sprawy związane z blogami. Wszystkie robótki będą tutaj, a tam pozostałe rzeczy i relacje z imprez historycznych.A że imprez w nadchodzących tygodniach jest dość sporo, planowałam dużo szycia. Niestety upały pokrzyżowały mi plany i […]

288. Nowa-stara maszyna

Żaliłam się mamie, że przy szyciu gorsetu maszyna mi nie chciała szyć. Przepuszczała ściegi bo było za grubo.Jakiś czas później mama zadzwoniła z informacją, że mają dla mnie prezent. Tata coś wypatrzył i mi kupił. Ale musiałam trochę poczekać bo nie było jak tego do […]

282. Trochę haftu, trochę szycia

Cisza nastała na blogu, bo pracowałam nad nowym tajnym projektem i nie chciałam zdradzać szczegółów zanim skończę. Projekt powstawał na specjalną okazję, na której miał zostać zaprezentowany.Przeprosiłam się ostatnio z haftem płaskim, a że nie miałam ochoty na obrus ani na serwetę, to postanowiłam wyhaftować […]

272. Przeprosiny ;)

Coś mi ostatnio nie idzie pisanie postów. Ciągle brakuje mi czasu. A w pracowni dużo się dzieje. Tak dużo, że nie ma czasu na wyjęcie aparatu i zrobienie zdjęć. Ale z okazji mocnego postanowienia poprawy postanowiłam Wam dzisiaj coś pokazać.Przeprosiłam się z haftem płaskim. Od […]

271. Szyje się :)

Ostatnio zanudzałam Was haftowaniem, więc dla odmiany dzisiaj coś innego.Postanowiłam wreszcie uszyć coś dla siebie. Ale jeszcze nie zdradzę co to będzie. Niech pozostanie tajemnicą do ukończenia 🙂 Pochwalę się przy okazji nową gazetą, jaką uraczyła nas Burda. Może nie wszystkie modele są powalające, ale […]

270. Przyodziewek dla Prometeusza

W wolnym czasie nie tylko kończę goldenka. Również trochę szyję. Okazję do ekspresowego szycia dała ostatnio pani od polskiego ze szkoły Starszego. W ramach omawiania na zajęciach mitów greckich, zadała dzieciom pracę domową – dobrać się w grupy i przygotować inscenizację wybranego mitu. Tak więc […]