Szukałam wczoraj czegoś na dysku i – jak to zwykle bywa – przy okazji znalazłam coś zupełnie innego.Rok temu z hakiem (dość sporym
) wyhaftowałam chusteczkę dla Napoleona. Miała być prezentem, więc nie wrzucałam zdjęć w trakcie pracy, żeby niespodzianki nie popsuć a potem o nich zwyczajnie zapomniałam. I ta oto chusteczka była przyczyną zadręczania przeze mnie kolegów z Dywizji XW – czy w czasach napoleońskich męskie chusteczki miały koronkę czy nie. Nikt nie umiał mi na to pytanie odpowiedzieć. Ostatecznie zdecydowałam się na rezygnację z koronki. W końcu Napoleon nie lubił przepychu, ubierał się bardzo skromnie, to i chusteczka jest skromna, ozdobiona jedynie monogramem. Batyst bawełniany, haft płaski na podkładzie wykonany jedną nitką.

