120. Wymarzony zakup – calówka

Ferie się skończyły a na blogu cisza. Prac kilka powstało, tylko ze zrobieniem zdjęć nie po drodze ostatnio. Koniec ferii, powrót do domu, ledwo się z tym całym zamieszaniem uporaliśmy a dostaliśmy wiadomość o śmierci osoby z rodziny. Jakoś na robótki i blogowanie nie było […]

115. Mężowski sweter

Od kilku dni dłubię sweter dla męża. I dziwnie mi się robi. Przyzwyczaiłam się do miękkich włóczek a ta przypomina trochę sznurek. No ale robię. A wzór wybraliśmy taki: O dziwo kolor na zdjęciu wyszedł idealny (zdjęcie bez lampy). No ale i za oknem jasno. […]

110. Śliwkowy sweter

Kiepska modelka to i fotografa znaleźć nie może. Wszyscy uciekają gdzie pieprz rośnie 😉 No to dobrych zdjęć nie będzie. Nie ma sensu czekać sto lat ze zrobieniem wpisu aż jakieś dobre zdjęcie będzie bo i za 200 lat go nie będzie. Do tego ta […]

druty , GK , haft

109. Nowy rok, nowe plany….

No i mamy kolejny rok. Robótkowo nie jest źle. Pokończyłam wszystkie projekty zaczęte w poprzednim roku za wyjątkiem obrazu GK. Ale on się akurat nie liczy, bo to są wzory na lata pracy. Zadowolona jestem, że nie mam rozgrzebanych robótek na drutach i szydełkach.Od dawna […]

108. Nowe zajęcie

Sweterek dla mnie prawie skończony. Zostało tylko kupienie i przyszycie guzików. No i znalezienie kogoś kto mi zrobi zdjęcie w gotowym swetrze 🙂 Za chwilę zabieram się za kolejny projekt – sweter dla męża. Wierci mi dziurę w brzuchu już od jakiegoś czasu, więc pasuje wreszcie […]

104. Co za dzień

O rany! Co za dzień. Słońce świeciło chyba tylko pół godziny. Ciemno i leje. Na chwilkę przestało, więc chciałam to wykorzystać i poszliśmy odebrać Michała ze szkoły (do szkoły idziemy teraz ok 30 minut piechotą bo krótsza droga w remoncie). Niestety ledwo wyszliśmy z domu […]

103. Kolejny golfiak

Kolejna robótka za mną. Tym razem golfiak dla męża. Włóczka Titanic, podwójna nitka, druty 4 i 4,5 mm.Do włóczki  mam mieszane uczucia. W składzie ma 75 % wełny a jest bardzo milutka. Nic nie gryzie. Początkowo byłam nią zachwycona. Cudnie się robiło a dzianinka wychodziła […]

100. Bluzeczka z Dropsa skończona

Musiała nabrać mocy urzędowej przed skończeniem. Ale to było do przewidzenia. Za późno zaczęłam ją robić, żeby zdążyć przed końcem wakacji. A potem przestało mi się spieszyć. Poza tym pojawiły się inne – pilniejsze robótki. Ale i ona doczekała się wreszcie skończenia. No i jest. […]

95. Zapomniana bluzka

Dzisiaj, wybierając się na spotkanie robótkowe, jak zwykle szukałam ciucha robionego własnoręcznie. Wyciągnęłam więc z szafy bluzkę i pobiegłam na spotkanie. Dopiero po powrocie do domu uświadomiłam sobie, że nigdy jej nie pokazałam na blogu. Sama nie wiem dlaczego. Nadrabiam więc dzisiaj to niedopatrzenie 😉 […]