Zbliżam się z szalem do końca i myślę intensywnie nad chustą z kupionej ostatnio tęczowej wełny. Podobają mi się dwa wzory: aeolian i luna moth shawl . Coś za bardzo niezdecydowana jestem ostatnio. A może jeszcze coś innego mi wpadnie w oko?
3 komentarze do “38. Chusta”
Możliwość komentowania została wyłączona.

Jeżeli z tych dwóch to moim zdaniem na tęczową lepszy Luna Moth Shawl, w Aeolianie nie będzie widać tego zdobiącego zakończenia, bo na końcu będziesz miała bardzo wąskie paski kolorów i w tym to zakończenie zginie.
A z powstaniem styczniowym związana jest moja miejscowość rodzinna. Nawet w filmie Szwadron pada tekst, że oddziały Langiewicza idą od Suchedniowa. Jest u nas krzyż pod, którym zbierały się te oddziały i tu w każdą rocznicę powstania składa się kwiaty. A w kościele jest sztandar powstańców. A do muzeum wsi radomskiej wybieram się jak sójka za morze, chyba mnie zmobilizowałaś. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
13 lipca 2011 09:42
Hej Dorfi. Widziałam podłogę, widziałam. Bo ja właśnie obserwację Ciebie nie wiedzieć czemu zaczęłam na tamtym blogu. Dopiero niedawno się zorientowałam, że tu częściej bywasz. Ja mam taką podłogę w całym domu oprócz kuchni i łazienek. Tylko w mamy pokoju jest klon i machoń. Tyz piknie. Kupiliśmy jej machoniowy kontakt co by pasował 🙂 Pozdrawiam serdecznie i sprawnej przeprowadzki życzę.