285. Doczekałam się

Ponad rok temu – w maju 2014r zachciało mi się zrobić zakupy w Needle&Art. Pech chciał, że akurat skończyły się zestawy, które mi się spodobały. No ale można je zamówić. No to kliknęłam w tę opcję i czekałam, czekałam, czekałam, aż całkiem zapomniałam, że coś tam zamówiłam.
A tu nagle dostaję telefon z pytaniem czy nadal je chcę, bo je będą sprowadzać. No fajnie, tyle, że ja już nie pamiętałam co to były za zestawy i nawet sprawdzić nie mogłam, bo jak do mnie zadzwonili to akurat byłam z dzieckiem w kolejce do lekarza i nie miałam dostępu do internetu.
Ale potwierdziłam. Stwierdziłam, że skoro zamówiłam to musiały mi się podobać 😉
No i dzisiaj przyszły.

Akurat się przydadzą na wyjazd wakacyjny, bo krosna zabierać nie planuję.

Zamówione w maju 2014 przyszły w czerwcu 2015. Nawet ciąża trwa krócej 😉

3 komentarze do “285. Doczekałam się”

  1. Przeraziłam się… bo do tej pory to problemu z nimi nie miałam. Żeby aż tak długo sprowadzać zestawy?? Porażające… ale ładne są 🙂

  2. Rzeczywiście śliczne. Jakie mają rozmiary po wyszyciu? tzn ile xxx na xxx? Kurczę, sama bym sobie takie wyhafciła, ale nie wiem czy by mi starczyło cierpliwości…

Możliwość komentowania została wyłączona.