284. Takie małe a cieszy

Uwielbiam stylowe drobiazgi. Jeśli tylko mam możliwość coś w takim stylu kupić, to kupuję. A wczoraj był idealny pretekst – Dzień Matki. Od dawna kupuję sobie sama prezenty na wszelkie okazje (no bo kto najlepiej wie, co mi sprawi największą przyjemność, jak nie ja sama 😉 ).
Kupiłam czółenka do frywolitek w stylu wiktoriańskim.

Prawda, że śliczne? Są większe od klasycznych czółenek, ale mam nadzieję, że będą się dobrze układały w ręce i będę z nich zadowolona 🙂

3 komentarze do “284. Takie małe a cieszy”

Możliwość komentowania została wyłączona.