260. Złote Popołudnie

W sobotę w pałacu Goetzów w Brzesku odbył się dziewiętnastowieczny piknik. Nie mogłam opuścić takiej imprezy 🙂 Piknik był w klimatach historycznych i steampunkowych.
Pogoda dopisała a pałac w słońcu prezentował się pięknie.

Po przyjeździe i przebraniu się w kostium zostało niewiele czasu na robienie zdjęć, bo grafik atrakcji był bardzo napięty.

 Po pobieżnym obejrzeniu ogrodu trzeba było szybko biec do pałacu, gdyż Krynolina miała swoje 5 minut – poproszono nas o występ. Zdecydowałyśmy się na pokaz bielizny dziewiętnastowiecznej. Każda z nas prezentowała bieliznę z innej dekady.

Potem trzeba się było przebrać bo czekały na nas kolejne atrakcje.
Byłyśmy również głodne, bo pora zrobiła się dość późna (w zasadzie obiadowa) a my nie zdążyłyśmy nic zjeść. Rozłożyłyśmy więc koce, żeby się posilić.

 Nie było nam jednak dane popiknikować. Otoczyli nas fotografowie, pani z kamerą, oraz osoby, które chciały z nami porozmawiać. W trakcie pikniku poproszono nas również o wzięcie udziału w pokazie mody historycznej. Trzeba było więc wszystko szybko sprzątnąć i z powrotem udać się do pałacu, robiąc w między czasie na szybko kilka zdjęć.

 Po pokazie mody w pałacu zapalono światła i ogłoszono otwarcie balu.

Ponieważ pani z kamerą koniecznie chciała abyśmy udzieliły jej wywiadu, na bal wbiegłyśmy spóźnione (trzeba było się przecież jeszcze przebrać)

Emocje i ciasne gorsety powodowały omdlenia

 Ale wszystko skończyło się dobrze i w wyśmienitych humorach na zakończenie wieczoru zrobiłyśmy mini sesję zdjęciową.

 To był cudowny wieczór 🙂
Szkoda, że kolejne Złote Popołudnie dopiero za rok.

11 komentarzy do “260. Złote Popołudnie”

  1. Uwielbiam Twój kapelusz, a cała Twoja stylizacja wyglądała bardzo pięknie, elegancko i malowniczo.Aż trudno uwierzyć, że to ta sama suknia, którą szyłaś na Bal Szkocki! 😉

  2. To była wspaniała noc. Świetnie było się z Wami znowu spotkać 🙂

    Miałaś cudną turniurę! I jeszcze ten kapelusz… Bardzo pasuje Ci ta epoka 🙂

  3. Ach te kapelusze. Szkoda, że dzisiaj kobiety już ich nie noszą. Ale trzeba przyznać, że kapelusze na Złotym były niesamowite. I chyba każda dama miała inny kapelusz. Nie zauważyłam, żeby się jakiś powtórzył.

  4. Dorfi, nie znałam Cię od tej strony, choć, trzeba przyznać, że bardzo pasuje do Ciebie ta epoka. Suknie piękne! Jakież to romantyczne! Cudowne zdjęcia. Wszystko żywcem wyjęte z Jane Austen. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Gdzie można znaleźć kalendarz takich imprez? chciałabym choć popatrzeć z daleka… 😉

Możliwość komentowania została wyłączona.