Wesele Sand i Chopina

Zachciało mi się nowości. Od dłuższego czasu miałam ochotę wziąć udział w larpie. Kiedy zobaczyłam ogłoszenie, że będzie organizowany larp w konwencji historycznej od razu się zapisałam. Tematem był ślub Fryderyka Chopina i George Sand. Przyjęcie ślubne zostało zorganizowane w przepięknym pałacu w Jabłonnej koło Warszawy. Dostałam rolę Izabelli Barcińskiej – siostry pana młodego. Wśród gości były osobistości ze świata artystycznego, polityki i arystokracji. Udział w wydarzeniu wiązał się z uszyciem nowej sukni. W swojej szafie nie miałam nic z lat 40-tych XIX wieku. Kupiłam bawełnianą satynę w kolorze malinowym i kremowe koronki i zaczęłam szyć. Zaczęłam to bardzo dobre słowo, bo czas mijał a ja nie miałam czasu skończyć. Życie zawodowe i domowe jakby sprzysięgło się przeciwko mnie i zabierało cały czas. Suknię skończyłam o 3 nad ranem w dniu imprezy. O 6 rano był wyjazd, więc na sen nie zostało prawie nic. Nie polecam. Na imprezie byłam strasznie przymulona. Suknię prawie skończyłam. W sumie mogłaby zostać taka jaka jest, ale szyłam na podstawie ryciny i chociaż raz chciałam mieć coś odwzorowanego w 100%. Brakuje jeszcze kilku szczegółów, ale to akurat czysto kosmetyczne drobiazgi. Trzeba będzie umówić się na sesję fotograficzną (zawsze to dodatkowy pretekst do kostiumowego spotkania z przyjaciółką ? )

foto: Alicja WojcikP.S. Nie znoszę tej fryzury. Przypomniało mi się czemu nie miałam nic z lat 40-tych. Fryzury są wyjątkowo nietwarzowe.