Warsztaty haftu na Zamku Królewskim w Niepołomicach

Niepołomickie Pola Chwały – dzień 2.
Niedziela, tradycyjnie już, zaczęła się mszą polową, po której odbyła się defilada wszystkich grup (nie tylko rekonstrukcyjnych) biorących udział w imprezie. Uczestnicy ustawili się chronologicznie i przeszli ulicami miasta pod zamek, gdzie nastąpiła prezentacja grup. Podawano informacje o każdej formacji a jej członkowie w tym czasie prezentowali się jak najlepiej. Salwom z karabinów nie było końca. Na defiladę poszłam z wojskiem epoki napoleońskiej, ale jako, że pokazy miałam indywidualne a nie grupowe, zostałam przedstawiona z imienia i nazwiska jako reprezentantka ludności cywilnej. Było mi bardzo miło ? Po defiladzie udałam się spiesznie na zamek, gdyż miałam tam poprowadzić warsztaty hafciarskie. Nie spodziewałam się aż tylu chętnych. Następnym razem trzeba będzie zrobić warsztaty w 2 turach. Jak to mówią „mądry Polak po szkodzie”. Teraz o 2 turach nawet nie pomyślałam bo do głowy mi nie przyszło, że będzie tylu chętnych. Za to mam wyrzuty sumienia, że nie każdemu uczestnikowi poświęciłam tyle czasu ile potrzebował. Po warsztatach zdążyłam jeszcze popatrzeć na dioramy i zjeść pyszne lody i trzeba było wracać do rzeczywistości w XXI wieku.

Foto: Powiat Wielicki, Ula Widlak i ja.