Wyjęłam dzisiaj ze skrzynki czasopismo „Palićkovani” W numerze 1/2020 znalazłam bardzo ciekawy artykuł o Teresie de Dillmont. Teresa jest/była niesamowitą postacią, niemal ikoną w kwestii wszelkiego rodzaju rękodzieła a tak mało osób o niej pamięta. W Polsce jest praktycznie nieznana. A szkoda. Urodziła się 10 października 1846 r. w Austrii , zmarła 22 maja 1890 r. w Niemczech. Wraz z siostrą prowadziła w Wiedniu sklep z haftami. Ale nie sklepem zasłynęła. Zasłynęła wspaniałym opracowaniem wszelkiego rodzaju róbótek ręcznych, wydanym po raz pierwszy w 1886 r. we współpracy z istniejącą do dzisiaj firmą DMC (Dollfus-Mieg et Compagnie) pod tytułem „Encyklopedia robótek ręcznych”. Dziełem tym przeszła do historii a jej nazwisko stało się symbolem. Do tego stopnia, że gdy wyszła za mąż przyjęcie nazwiska męża bardzo nie spodobało się firmie DMC. Niestety wkrótce po ślubie Teresa zmarła i zastąpiła ją jej siostrzenica o tym samym nazwisku. Ale tu firma DMC zawarła w umowie zastrzeżenie, że nie powinna wychodzić za mąż, a już z pewnością nie może zmienić nazwiska. Encyklopedia została przetłumaczona na kilkanaście języków. Wiele książek o robótkach ręcznych przewinęło się przez moje ręce, ale Encyklopedia napisana przez Teresę jest dla mnie numerem jeden. Nikt do dzisiaj nie napisał lepszej książki.I Teresa i jej dzieło są dla mnie symbolem. Do tego stopnia, że gdy zobaczyłam w antykwariacie stare wydanie Encyklopedii musiałam go kupić. Nie wiem z którego jest roku, ten fragment strony został wycięty, ale książka jest bardzo stara i z tzw. duszą. Znajduje się w niej dedykacja świadcząca o tym, że była prezentem dla młodej dziewczyny. Na powycinanych fragmentach znajdowała się pieczątka. Jest ona odbita również na innych stronach, z których już nikt na szczęście jej nie powycinał i nie uszkodził rycin. Na pieczątce jest nazwisko rodziny, do której należała oraz adres. Dziewczyna, która była obdarowana tym prezentem pewnie dawno już nie żyje – książka przechodziła z rąk do rąk. Widać, że była czytana wielokrotnie. Zajmuje honorowe miejsce miejsce w moim domu.
P.S.
Znalazłam podobne wydanie w wersji angielskojęzycznej. W takim samym formacie i z taką samą wewnętrzną częścią okładki (zewnętrzna okładka mojego egzemplarza jest zniszczona i zaklejona) wydatowane na styczeń 1910r.




