Stan Rzeczy

Przez całe nasze życie otaczają nas przedmioty. Jest ich mnóstwo. Mniej lub bardziej potrzebnych. Bez przedmiotów nie potrafimy żyć. Niektórych używamy automatycznie nie zwracając na nie nawet uwagi. Mogą być zdobione albo minimalistyczne, ale są, bo ich używamy. I tak było zawsze. Tylko nasze potrzeby się zmieniają co wpływa na używane przez nas przedmioty. Niektóre już wyszły z codziennego użycia. W którym domu na stałym wyposażeniu jest słój do pijawek? Albo spluwaczka czy stojak do fajek? Z biegiem czasu odchodzą do lamusa a na ich miejsce przychodzą inne – nowsze, bardziej potrzebne. Komputery wyparły maszyny do pisania. Płyty CD – winyle. I to jest naturalna kolej rzeczy.

Ale czasem warto wrócić do tego co było i przypomnieć sobie o przedmiotach już  nieużywanych, niekiedy całkiem zapomnianych a jakże pięknych i interesujących.

Takim właśnie przedmiotom została poświęcona wystawa „Stan rzeczy” w Muzeum Narodowym w Warszawie. Skoro pojechałam już do Warszawy na urodziny księcia Józefa, zostałam dzień dłużej, żeby obejrzeć tę wystawę. I nie żałuję. Było co oglądać. Od zawsze zachwyca mnie piękno dawnych przedmiotów i ubolewam, że obecnie panuje moda na minimalizm i pięknie zdobionych rzeczy jest tak mało. A nawet te, które na dzisiejsze standardy uważane są za bogato zdobione, nijak się nie mają do zdobień z poprzednich epok.

Niestety przedmioty są tak wyeksponowane, że robienie zdjęć jest bardzo trudne, ale polecam zakup katalogu. Tam znajdziecie dobrej jakości zdjęcia i opisy wyeksponowanych przedmiotów.

Szkandela do podgrzewania pościeli
Urządzenie do wyszczuplania palców
Weriera do chłodzenia kieliszków
Szatelenka