Pałac Pod Blachą

Emocje powyjazdowe opadły, można więc zacząć pisać. Będzie trochę niechronologicznie 😉

Ostatni weekend spędziłam w Pałacu Pod Blachą w Warszawie. Odbyła się tam uroczystość z okazji rocznicy urodzin księcia Józefa Poniatowskiego.

Postać Księcia darzę wielkim sentymentem, gdyż to właśnie od niego zaczęła się moja fascynacja tą epoką.

Jako mała dziewczynka rozpoczęłam swoją edukację w szkole podstawowej nr 13 im. Księcia Józefa Poniatowskiego. Na szkolnym korytarzu wisiał ogromny portret Księcia. Czy portret faktycznie był ogromny, czy to ja byłam taka mała, tego teraz nie jestem w stanie określić, bo się przeprowadziliśmy, więc zmieniłam szkołę i jako dorosła osoba nigdy już w tamtej szkole nie byłam. Ale to dzięki owemu portretowi i postaci Księcia zaczęłam szukać książek o tej epoce i XIX wiek wciągnął mnie po całości.

Kiedy dostałam propozycję wzięcia udziału w uroczystościach bardzo się ucieszyłam a dodatkową wisienką na torcie była możliwość noclegu w Pałacu. W czasie wojny Pałac nie został zburzony. To są nadal te same mury, które pamiętają tamte czasy.

Należę do tych zafiksowanych osób, które wierzą, że przedmioty mogą pamiętać ludzi, którzy się nimi posługiwali i zostaje na nich jakaś nieuchwytna więź z daną osobą. Wiem, że jest to głupie i niepotwierdzone naukowo, ale mnie fascynuje i już się nie zmienię 😉  

W czasie uroczystości wzięłam udział w konferencji naukowej, wernisażu wystawy autografów Napoleona Bonaparte, oprowadzaniu kuratorskim po Pałacu, poprowadziłam pokaz mody empirowej i warsztaty hafciarskie. Jak widać grafik miałam napięty i się nie nudziłam. Dlatego cały pobyt w Warszawie podzielę na kilka wpisów, żeby Was nie zanudzać.

Dzisiaj tylko ogólne streszczenie całej imprezy, które zostało zawarte w 2 filmach: Telewizyjnym Kurierze Warszawskim (od minuty 8.30) oraz filmie Zamku Królewskiego w Warszawie (było jeszcze w Teleexpressie, ale nie mam linka).