Juromania 2020 c.d.

Juromanii 2020 ciąg dalszyPałac Schoenów w Sosnowcu w tym roku zorganizował imprezę na motywach pamiętników Fanny Lamprecht z domu Schoen. Jedną z grup, którą zaproszono do współpracy była Moda i Mundur sekcja Chorągiew Rycerska Księstwa Siewierskiego. Zorganizowałyśmy tam pokaz mody a jedna z nas wcieliła się w postać Fanny. Wyjazd na Juromanię był dla mnie dużym przedsięwzięciem logistycznym. Dwie imprezy dzień po dniu koło siebie – nie opłacało mi się wracać do domu, żeby kolejnego dnia odbyć prawię tę samą trasę. Zostałam na noc w Sosnowcu. Wiązało się to jednak z pakowaniem. Na dwie imprezy wiozłam pięć kompletów strojów. Dokładnych kompletów – łącznie z bielizną, kapeluszami, biżuterią, torebkami, rękawiczkami itd. Było to dla mnie ogromnym stresem, że czegoś zapomniałam i tuż przed pokazem okaże się, że nie mogę kogoś ubrać bo czegoś brakuje. Jednak myślenie o stroju wyłącznie dla siebie jest dużo łatwiejsze organizacyjnie. Na szczęście wszystko się udało i niczego nie zapomniałam, ale co się nadenerwowałam to moje. W imieniu Chorągwi poprowadziłam pokaz mody. Dopasowałam zarówno stroje jak i cały pokaz do pamiętników Fanny, które mi na ten cel udostępniono. Prawdziwą perełką pokazu był strój pokojówki. Postać pokojówki była opisana w pamiętnikach, nie mogło jej więc zabraknąć na naszym pokazie. Prywatnie bardzo mnie to ucieszyło, bo jest mało okazji, żeby wyciągnąć go z szafy. Na prowadzonych przeze mnie pokazach staram się zawsze zaprezentować w co ubierały się wszystkie warstwy społeczne, nie tylko te o wyższym statusie materialnym. Strój pokojówki jak również postać kobiety pracującej idealnie się więc wpasowały w przesłanie pokazu. Imprezę w pałacu wspominam bardzo miło i zostanie mi w pamięci na długo. To była ostatnia reko impreza w tym sezonie (patrzę realistycznie – kolejne prawdopodobnie będą odwołane).Foto: Jarek Popczyk, Monika Kozień i ja.