Jeśli ktoś będzie miał okazję zwiedzić muzeum przy klasztorze w Czernej to gorąco zachęcam. Jestem zachwycona zgromadzonymi tam zbiorami. Nie mogłam napatrzeć się na misternie wykonane hafty (i przez to o mało mnie tam nie zamknęli, bo ja nie zauważyłam, że wszyscy już wyszli, a […]
347. Długi majowy weekend
Ostatnimi laty przyjęło się, że na weekend majowy każdy gdzieś wyjeżdża. No to i ja wyjechałam. Co prawda na krótko i niedaleko, ale za to z wojskiem i pierwszy raz jako markietanka. Trzeba było uszyć strój, na który złożyła się koszula, spódnica (pasującą halkę na […]
346. Piknik historyczny w Falentach
Niedaleko Warszawy znajduje się piękny pałac w Falentach. W czasie odbywającego się tam pikniku historycznego miałam okazję wraz z koleżanką zaprezentować tam swoje stroje. W pałacu urządzono damski buduar, w którym opowiadałam odwiedzającym turystom o elementach historycznej garderoby. Pod koniec imprezy odbył się wykład na […]
345. Niespodzianka
Jakiś czas temu uczestniczyłam sesji zdjęciowej strojów Krakowiaków Zachodnich. Już nawet nie pamiętam, czy pisałam o tym na blogu. W każdym razie sesja była i o niej zapomniałam.A tu niespodzianka. Poszłam do biblioteki i zobaczyłam książkę a w niej siebie na zdjęciu. Jest mi bardzo […]
344. Odbijamy Zaolzie
Jakiś czas temu koleżanka namówiła mnie na wyjazd do Czech na potańcówkę w latach 30-tych i 40-tych XX wieku. Potańcówka zorganizowana przez czeską grupę rekonstruktorów II wojny światowej, więc wiadomo było, że większość osób będzie w mundurach. Długo się zastanawiałam na jaką suknię się zdecydować. […]
343. Śladami Marii Walewskiej
Kiedy znalazłam w internecie biuro podróży, które miało w ofercie wycieczkę szlakiem pani Walewskiej nie zastanawiałam się. Od razu ją wykupiłam. Wyjazd z Warszawy bladym świtem, więc musiałam tam pojechać dzień wcześniej. Pomyślałam, że druga połowa marca to już wiosna, będzie ciepło, pozwiedzam sobie Warszawę, […]
342. Czyste szaleństwo, czyli płynę na Elbę
Kiedy pod Austerlitz kilku żołnierzy zapytało mnie czy nie mam ochoty popłynąć z nimi statkiem na Elbę popukałam się w głowę i powiedziałam, że nie ma mowy. Przecież ja domatorką jestem. Wyprawa do Czech była już dla mnie wyprawą życia. A Elba przecież jest tak […]
341. Bal Arsenału
Ponieważ nie miałam zdjęć ostatnio uszytej sukienki, pomyślałam, że na kolejny bal pójdę w tej samej. Towarzystwo i miejsce inne, czyli nikt mnie w niej nie widział, a może przy okazji będę miała jakieś zdjęcie?No ale nie byłabym sobą, gdybym w ostatniej chwili nie zmieniła […]
340. Austerlitz
Nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek pojadę na zagraniczne reko. Jako domatorka nie lubię podróżować i wystarczająco ekstremalne są dla mnie wyjazdy na odległość przekraczającą 50 km. Wyjazd za granicę nie mieścił się nawet w moich myślach. No, ale tak to jest jak się ma szalone […]
339. Pola Chwały
W tym roku nie planowałam jechać do Niepołomic, ale po informacji od organizatora, że plakaty z informacją o tym, że tam będę i poprowadzę wykład o modzie z XIX wieku poszły już do druku, nie miałam innego wyjścia jak poszukać koleżanek, które będą miały ochotę […]