8. Po weekendzie

Muszę się pochwalić, że weekend miałam pracowity. Pracowity robótkowo oczywiście. Skończyłam rękaw do swetra męża, uprałam go i teraz schnie. Ale już widzę, że będzie dobry i zabieram się za drugi. Skończyłam też (właściwie to skończyłam ją dzisiaj) serwetę dla koleżanki. Bałam się, że zabraknie […]

7. Serweta

Stwierdziłam, że poprzednia serwetka jest za mała jako samodzielny prezent, jest natomiast za duża, żeby zrobić cały komplet. Wobec tego zaczęłam coś nowego. Nie wiem jakie będą wymiary skończonej serwetki. Na razie średnica wynosi 38 cm. I dzisiaj chyba więcej nie przybędzie, bo mąż domaga […]

6. Taki sobie przerywnik

Robię ten sweter i robię a w międzyczasie powstała serwetka. Miała być prezentem urodzinowym dla koleżanki, ale chyba dostanie ode mnie coś innego. Jeszcze muszę ją wykrochmalić i uprasować, no i zastanowić się do której szuflady ją włożyć 🙂

5. Przedszkole

No i mąż znowu musi troszkę poczekać na swój sweter. Wczoraj, kiedy odbierałam synka z przedszkola pani powiedziała, że na dzisiaj mam mu przygotować strój gimnastyczny i podpisany woreczek z materiału na tenże strój.O ile ze strojem nie było problemu, bo koszulek i spodenek mamy […]

4. Sweter dla męża

Skończyłam kwadracik i wreszcie mogę się zabrać za robienie swetra. Sweter miał być prezentem gwiazdkowym, ale mąż nie mógł się zdecydować na kolor i włóczka została zakupiona zbyt późno, żebym mogła zdążyć do świąt.  Wobec tego działam teraz. Przód i tył skończone. Nawet je namoczyłam […]

2. Noworoczne postanowienia

Z okazji tradycji postanowień noworocznych tradycyjnie już postanowiłam nie zaczynać nowej robótki przed skończeniem starej.  Nie wiem czy w tym roku mi się to uda, no bo co wtedy postanowię za rok?W tej chwili mam kilka zaczętych robótek w różnych technikach.Najważniejsza rzeczą jest sweter dla […]

1. Początki

Pierwsze kroki w świecie robótek stawiałam bardzo dawno. W zasadzie to sama nie pamiętam kiedy to było. Natomiast pierwsze kroki w blogowaniu stawiam teraz. Długo się zastanawiałam czy zacząć, bo z racji mojego słomianego zapału do wszystkiego bałam się, że cały blog skończy się na […]