129.Tunika/sukienka

Dzisiaj troszkę staroci w ramach nadrabiania zaległości blogowych. Tunika (w zależności od nastroju może być też sukienką) powstała w Wielki Piątek tuż przed wyjazdem na święta  (czy wy też szyjecie wszystko na ostatnią chwilę?) z grubszej dzianiny. Fajnie wygląda z czarnymi spodniami i grubym czarnym paskiem. Układa się dobrze i co najważniejsze nie trzeba jej prasować. Poszło na nią 1,8 metra dzianiny podwójnej szerokości. Dzianinę kupiłam na allegro po 5,90 zł za metr. Prawda, że tanio? 🙂
Bardzo lubię tę tuniczkę.

Muszę napisać list do św. Mikołaja, żeby mi jakiegoś manekina sprezentował. Na wieszaku wszystko wygląda flakowato.
A wracając do kwestii szycia na ostatnią chwilę to w sobotę wyjeżdżamy na komunię – sukienka dopiero skrojona. Będę szyła jutro bo dzisiaj nie wypada hałasować maszyną do szycia. Ciekawe czy zdążę uszyć?

Odnośnie zakupów pokazanych w ostatnim wpisie, to będą to firanki. Nawet już zaczęłam bo się nie mogłam powstrzymać, ale pokażę jak zrobię trochę więcej.

3 komentarze do “129.Tunika/sukienka”

  1. Może po drodze jakieś inne bliższe święto się znajdzie – podziwiam ja nie umiem szyć Ewa

Możliwość komentowania została wyłączona.