W czasie Zlotu, kiedy byłyśmy w Parku Jordana, przechodził niedaleko pan z synkiem. Usłyszałyśmy fragment rozmowy „patrz synku, tak wyglądają kobiety – damy”. Ale czy tylko suknia robi z kobiety damę? Uważam, że nie wystarczy. Jest jednak atrybutem piękna i elegancji. Popatrzmy więc na suknie z Muzeum Narodowego, które obejrzałyśmy w czasie Zlotu. Może niezbyt dobrze wyeksponowane, ale zachwycająco piękne. Która z nas nie chciałaby mieć chociaż jednej takiej?
9 komentarzy do “215. Damą być…”
Możliwość komentowania została wyłączona.












Pierwszą i ostatnią uwielbiam, mam słabość do białych sukienek! Ach, chciałoby się być dzisiaj tak pięknie ubraną damą… 🙂
Wybrałaś najładniejsze 🙂
Ostatnia była niestety niezbyt fortunnie wyeksponowana. Słupek od gablotki był dokładnie na środku sukienki. Można było obejrzeć ją dobrze jedynie pod kątem.
A przy pierwszej sukni aż się prosi o lustro w tylnej ścianie witryny, żeby obejrzeć ją z tyłu.
Piękne suknie. Mogłabym sobie w takiej chodzić.
Zakochałam się w przedostatniej, przepiękny wzór. I jeszcze ta koronka w ostatniej, obłęd. A co do pytania – nie wystarczy żeby być damą. Ale może wystarczyć do "sprawiania wrażenia":D
Ta ostatnia jest niesamowita, gapiłam się w nią najdłużej…
A co do pytania, to pewnie, że nie suknia robi z kobiety damę, tylko raczej pewne cechy charakteru 😉
No niestety, tak to jest z naszymi muzeami 😀 Incydent ze słupkiem brzmi strasznie- żeby mając taki skarb, nie potrafić go wyeksponować!
Dla mnie czasy gdy noszono takie suknie to poprostu bajka :)Jako mała dziewczynka marzyłam, aby przenieść się w tamte czasy
Suknia na pierwszym zdjęciu – cud – moja ulubiona epoka Pisałam pracę na ten temat ach nostalgia 🙂
ostatnia suknia jest przepiękna <3