Skrzydełka chrząszczy

Dzisiaj chciałam Wam pokazać ciekawostkę z moich zbiorów hafciarskich. Skrzydełka chrząszczy. W połowie XIX wieku chętnie ozdabiano nimi suknie i torebki. Naszywa się je tak jak cekiny. Trzeba tylko uważać w robieniu w nich dziurek, bo są bardzo kruche. Mam wielką ochotę zrobić kiedyś rekonstrukcję takiej sukni, ale hamuje mnie fakt, że nie będę miała okazji jej założyć i suknia pewnie nie opuściłaby ścian pracowni.

I uwaga dla miłośników przyrody – chrząszcze nie są hodowane na skrzydełka. Zbiera się je w lasach z martwych osobników (tak przynajmniej zapewniają sprzedawcy).

P.S.
W wersji dla uboższych zamiast skrzydełek chrząszczy naszywano rybie łuski. Najchętniej karasi, bo pięknie opalizują. Tego typu torebka znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie i oczywiście też chcę taką mieć ? No to moi koledzy, którzy łowią, już wiedzą czemu ich o zbieranie łusek męczę ?