257. Wielkie szycie

Zaszalałam ostatnio w sklepie z tkaninami i gdyby mi się nie skończyła gotówka (w sklepie nie przyjmowali płatności kartą) kupiłabym jeszcze więcej tkanin.

Szykuje się wielkie szycie 🙂

4 komentarze do “257. Wielkie szycie”

  1. Co to jest to na dole? Ma przepiękny kolor (bordowy?). Tak kuszą wszystkie tymi haftowanymi batystami, pff…

  2. Bordowy. Nie wiem co to jest. Jakaś mieszanka wełny z czymś sztucznym. Nie jest grube. Wzięłam na regencyjny płaszczyk do Ojcowa (chyba, że mi się odmieni i uszyję sobie współczesny kostium). Pierwotnie na ten płaszczyk miałam kupić bordowy aksamit, ale mi pieniędzy brakło. A tani aksamit mieli – po 60 zł za metr.

  3. Ratuje, ale potem żal, że nie kupiło się czegoś jeszcze, na co się miało ochotę. Chociaż ja w takich sklepach mam ochotę na wszystko 🙂

Możliwość komentowania została wyłączona.