306. Spencer, czyli empirowy żakiet

Empirowe sukienki są zwiewne i delikatne, ale nosi się je nie tylko latem. Gdy jest chłodno, trzeba coś na nie założyć, żeby nie zmarznąć. Powstał więc empirowy żakiecik.

foto: Paulina Kowalczyk
foto: Paulina Kowalczyk

W sam raz na wiosenne chłody 🙂
Uszyty z bawełnianego aksamitu i ozdobiony złotym sutaszem. W całości na podszewce.

I kilka szczegółów (z pozdrowieniami dla Tamary)

Z przodu zapinany jest na haftki

Tak, to też jest haftka 🙂

Żakiet został przetestowany i jest bardzo wygodny. Teraz mogę chodzić na empirowe imprezy nie tylko latem 🙂

P.S.
Na pierwszym zdjęciu zapowiedź kolejnego wpisu. Robótka jest już skończona, trzeba tylko się zmobilizować do zrobienia zdjęć.

10 komentarzy do “306. Spencer, czyli empirowy żakiet”

  1. Śliczne uzupełnienie szafy damy. Jak ja ci zazdroszczę umiejętności szycia!! No i ciekawość mnie zżera, co ty tam w rękach trzymasz na zdjęciu! No i zachęcam cię mooooocno do zrobienia zdjęć!!

  2. Ja go nazywam haftem dla leniwych, jak na klasyczny haft czasu już nie ma bo się za późno za szycie zabrało 😉

Możliwość komentowania została wyłączona.