Jak to dobrze mieć znajomych, którzy na myśl o moim hobby nie stukają się znacząco w czoło tylko wspierają jak tylko mogą
No i pewnego razu telefon zapikał dźwiękiem messengera. Z linkiem do aukcji. Aukcja opisana jako oryginał z XIX w. No jak mogłam nie kupić? Wprost nie wypadało zignorować
No i przyszedł. Obejrzałam dokładnie. Szyty ręcznie. Krochmal na koronce mnie zachwycił. Choćbym nie wiem jak się starała to sama takiego rurkowania krochmalem nie zrobię – wyższa szkoła jazdy. Ale stan idealny. I bez charakterystycznego zapachu. Czy to możliwe, że jest tak stary? No i siedzę, patrzę i się zastanawiam co mam. Może to czepek od stroju ludowego? Ale na strojach ludowych to ja się znam pod warunkiem, że są to stroje krakowskie. Jest mały. Na głowę manekina akurat, ale ludzka jest troszkę większa (no i ma zazwyczaj więcej włosów, które pod czepkiem muszą się zmieścić).



