Spędziłam wczoraj uroczy wieczór. W Starym Teatrze zorganizowano wystawę i warsztaty „Modrzejewska dzisiaj”. Wczoraj odbyły się warsztaty na temat „Krynoliny, tiurniury, princeski”, stroje z czasów Modrzejewskiej Warsztaty były prowadzone przez Kajani , więc reklamować ich nie było trzeba. Sala była wypełniona po brzegi 🙂
Całe szczęście, że było ciepło, bo po warsztatach dość długo stałyśmy jeszcze na ulicy i rozmawiały i nie mogły się nagadać.
Na wystawie można obejrzeć stroje szyte na konkurs „Helena Modrzejewska – ikona stylu”
Stroje konkursowe były szyte na podstawie dostępnych zdjęć Heleny Modrzejewskiej. W konkursie brały udział również stroje współczesne, jedynie inspirowane strojami naszej wspaniałej aktorki.
Wystawę wszystkim serdecznie polecam, a kto ma za daleko może obejrzeć kilka zdjęć zrobionych wczoraj przeze mnie
Nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła zbliżenia tej pięknej koronki 😉
Największą atrakcją była możliwość wciśnięcia się w gorset i mierzenie strojów uszytych przez prowadzącą warsztaty Kajani.
To był bardzo udany wieczór 🙂













Cudowności. Cieszę się, że nie tylko mnie to fascynuje i mogę namiastkę tutaj zobaczyć.
piękne kreacje, uwielbiam filmy kostiumowe, wszystkie kobiety w takich sukniach wyglądają wspaniale!
Piękna relacja. Dziekuję. 🙂
Dawno temu i mnie by to pewnie fascynowało ale jakos to z wiekiem mi przeszło.Ale stroje powalające:)
Piękne są te stroje, a warsztatów zazdroszczę, szkoda, że nie mogłam być…
Szkoda. Na pewno by Ci się podobało.
Hehe, dawno temu to w nich się po prostu chodziło i nikt się nimi nie fascynował 😉
Oj tak. Patrząc na film to chciałoby się w takich sukniach chodzić. Ale analizując co pod tą suknią trzeba było jeszcze mieć, to już ochota do chodzenia w takiej sukni maleje. 😉
Cudowne i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach.
Kaya a może się wybierzesz? Wystawa jeszcze trwa a nie masz tak bardzo daleko (na pewno bliżej niż do Warszawy).
Bordowa Modrzejewska jest mojego ucznia Pawła Androsiuka – II miejsce w konkursie. A w dodatku nieskromnie powiem, że ja partycypowałam dużą część mereżki wszytej do sukni 🙂 jestem dumna!!
Gratuluję. Masz być z czego dumna. Też bym była 🙂
Naprawdę wspaniałe suknie! Zazdroszczę, że mogłaś obejrzeć je wszystkie na żywo 🙂