Pisałam ostatnio o porządkach w szafie i nieskończonych robótkach. Pretekstem do wyciągnięcia wszystkiego był konkurs na forum hafciarskim. Tematyką była jesień w dowolnej technice. Był to dla mnie impuls do skończenia szala, który zaczęłam robić pod koniec ubiegłej zimy. Znowu zima się skończyła i jakoś tak szal poszedł w odstawkę.
W związku z tym, że była to praca konkursowa, nie mogłam pokazać jej wcześniej na blogu.
Ale opłacało się zachować tajemnicę, bo szal zajął trzecie miejsce 🙂
Włóczka wygrana w candy w zagrodzie – wełna z jedwabiem. Cudowna w dotyku.
Podsumowując nieskończone prace, obecnie mam rozgrzebane:
1. sweter dla męża – przymierzony – rękawy do skrócenia, tak jak podejrzewałam;
2. szydełkowa firanka – prawie skończona, ale potrzebne mi są takie dwie, więc do końca daleko;
3. obraz firmy GK – do końca jeszcze daleko;
4. seria z czerwonym samochodzikiem do pokoju Starszego – zaczęty pierwszy obrazek.
W sumie chyba nie jest tak źle z tymi UFOkami? Gorzej z kolejką rzeczy do zrobienia 😉



Nie martw się ja też mam kilka rzeczy do skończenia od roku :PP
Bluzka z krótkim rękawkiem
Szydełkowy żakiecik
Ogromny obrus 🙂
Kocyk dla psa 🙂
No i pewnie jeszcze by się coś znalazło :PPPP
No i oczywiście gratulacje :)))
Z przyczyn oczywistych skupię się na II części posta – patrząc jak Ty lecisz z tymi haftami GK i ta dama w kapeluszu długo UFOkiem nie będzie. Skrócić rękaw – to też załatwisz migiem – skoro sweter już został przymierzony 😉 Najbardziej dopinguję bo jestem najbardziej ciekawa szydełkowej firanki. Pozdrowionka 🙂
O i okazało się, że głosowałam na Twoja pracę na tymże forum 😉 Fajnie, bo praca ze wszech miar warta nagrody!
Pozdrawiam,
Susan
Ja też:) Miło mi, że to Twoja praca!
UFOk, nie UFOk … ale piękny. No i doczekał się a nie został porzucony.