112. Latka lecą

Nie macie wrażenia, że czas płynie coraz prędzej? Niedawno szyłam Michałowi strój na jego pierwszy bal karnawałowy w przedszkolu. Wczoraj był na kolejnym już swoim balu, tylko, że nie przedszkolnym a szkolnym. Ale na bal zaproszone było również rodzeństwo. Tak więc moi synkowie poszli obaj. Dla Wojtka stroju nie szyłam. Wyciągnęłam z szafy pierwszy strój Michała. Co prawda był na Wojtka troszkę za duży, bo Michał był o cały rok starszy kiedy szedł na swój pierwszy bal, ale i tak prezentował się dobrze.
Tak wczoraj wyglądali

 
A tak wyglądał Michał, kiedy mu szyłam ten kostium:

Lubię szyć kostiumy. Szkoda tylko, że Michał już nie chce chodzić w szytych ubraniach. Woli mieć sklepowe, takie jak mają koledzy.

5 komentarzy do “112. Latka lecą”

  1. Dorfi dzieci sie starzeja nie my…chlopacy wygladaja rewelacyjnie…a kosiumu takiego w sklepie nie uswiadczysz…

  2. o mamo……. jak te dzieci szybko się starzeją……. (nie my, nie my….) A ja Wojtka pamiętam takiego małego w wózku jeszcze jeżdzącego.
    Pozdrawiam

Możliwość komentowania została wyłączona.