81. Malowanie chmur na niebie.

Weekend miałam bardzo pracowity. Wybierałam się na spotkanie robótkowe z e-dziewiarki ale nie dałam rady. Przez malowanie chmur  na niebie.Ale od początku. Najpierw pojechałam na budowę umyć okna. Umyłam tylko dwa, bo stwierdziłam, że przecież  pokoje będą jeszcze malowane to po co sobie roboty dokładać? […]

69. Paczuszka

Dzisiejszy wpis tez miał być zaległościowy, bo jeszcze kilka prac mi zostało do pokazania, ale nastąpiła zmiana planów. A wszystko przez paczuszkę, którą przyniósł listonosz.Paczuszka zawierała candy od Kahlan . Spodziewałam się książki a okazało się, że oprócz książki jest jeszcze sporo innych rzeczy. Najbardziej […]

52. Równowaga w przyrodzie

Prawdą jest powiedzenie, że równowaga w przyrodzie musi być. Ostatnio mój nastrój był grubo poniżej średniej. Tkwiłam w głębokim dole psychicznym z powodu problemów z balustradą i paru innych spraw. Ale ostatnio spotkało mnie też sporo bardzo miłych rzeczy. Dostałam od Was przesympatyczne komentarze, od […]

48. Przerwa techniczna

Spróbuję skopiować stary blog w to miejsce. Zajmie mi to dużo czasu i przez kilka dni na blogu mogą dziać się różne dziwne rzeczy. Ale mam nadzieje, że uda mi  się wszystko przenieść i podzielić na kategorie. Niestety nie umiem przenieść Waszych komentarzy 🙁 edit:Przeniosłam […]

47. Jak dziki osioł.

Bardzo szybko z lwicy przerodziłam się w oślicę 😀Zaraz po wczesnym obiedzie pojechaliśmy na budowę sprzątać. To co zostawili po sobie robotnicy wołało o pomstę do nieba. No to sprzątaliśmy. Mąż wziął na swe barki porządki w garażu a mnie przypadła reszta. Z racji braku […]

42. Prawidła

Zastukał dzisiaj do mnie listonosz i przyniósł kopertę. Koperta jak to koperta – nic ciekawego. Ale za to co było w środku!!! Pięknie ozdobione prawidła. W rzeczywistości wyglądają o niebo lepiej niż na zdjęciu. Dostałam je od Dysiaczka Bardzo, bardzo dziękuję. Będą wspaniałą ozdobą przyszłej garderoby.Prawda, […]

37. Pakuję się

Nie, nigdzie nie wyjeżdżam. Przecież dopiero wróciłam. Okazało się, że lakier na parkiecie wysechł i zaczynamy przewożenie rzeczy. Na razie tych najmniej potrzebnych a robiących w domu bałagan. Na pierwszy ogień idą książki, zimowe ciuchy, kołowrotek i jedno krosno hafciarskie. Zastanawiam się też nad wywiezieniem […]

35. Przestało padać!!!!

Hurraaaa!!!!! Z tego szczęścia mało nie oszalałam. Od razu wybiegłam z domu. Z racji poprawy pogody wybieramy się dzisiaj do kuzynostwa. Pobiegłam do sklepu, żeby kupić coś dzieciom (głupio tak iść z pustymi rękami kiedy widujemy się maksymalnie dwa razy w roku). Jak wpadłam w […]