Sikorki naprawdę mają wyjątkowego pecha. W trakcie haftowania zaznaczam na schemacie wyhaftowane krzyżyki, żebym wiedziała co mam już zrobione. Niestety odstępy czasowe pomiędzy „posiedzeniami’ przy hafcie mam dość duże i zwyczajnie zapominam który symbol już jest wyszyty. Dzisiaj przyszła pora na kolejną stronę schematu. Nie lubię rysować na oryginalnych […]
Kategoria: haft
9. Awaria komputera i sikorek ciąg dalszy
Oj działo się ostatnio, działo. A zaczęło się od piątkowej awarii komputera. A w zasadzie to zaczęło się od spotkania z Elbereth, prowadzącą blog http://pierwsze-wrazenia.blogspot.com/ El sporo podróżuje a tym razem zawędrowała w moje okolice. Chciałam wieczorem opisać nasze spotkanie i okazało się, że to niemożliwe – […]
8. Złośliwość rzeczy martwych
Jeszcze w sierpniu, kiedy kończyłam haftować Madam Rimsky – Korsakov skopletowałam sobie materiały do kolejnego „goldenka”. Przyciętą odpowiednio kanwę wraz z potrzebną muliną włożyłam do woreczka i miała czekać na swój czas. No i czekała. Tyle, że ciągle robiłam inne robótki (etap drutowy mi się […]
7. Sikoreczka
Komputer mi szwankuje. W ostatnich dniach zdechła myszka. A że trochę się działo to było o czym pisać. No ale nie napisałam bo się nie dało. A teraz myślę jak tu trzy planowane wpisy zmieścić w jednym. No to zacznę od końca. Od dłuższego czasu […]
3.Misz-masz
Kupiłam kiedyś krosno – spełnienie moich hafciarskich marzeń. Było to w latach 90-tych, więc wyboru wielkiego nie było, a wręcz wcale nie było wyboru. Krosno miało jednak jedną wadę. Nie miało regulacji wysokości. Da się z niego skorzystać jedynie siedząc na krześle i podkładając pod […]
39. XXX
No i znowu zmiana planów. Miałam nie pokazywać obecnych postępów w haftowaniu Madame zanim nie przybędzie trochę więcej, ale w najbliższym czasie będę miała mniej czasu na robótki, więc nic nie przybędzie. Na dzień dzisiejszy obrazek wygląda tak:
35. Szopka
Kwadracik kołderkowy został skończony. Jakoś nie miałam do niego serca i źle mi się go haftowało. W dodatku metalizowanymi nićmi nie wyszywa się najlepiej. Trochę się bałam, że nie wyrobię się w terminie, ale zdążyłam i nawet mam jeszcze kilka dni zapasu. Zatem przedstawiam skończoną […]
32. Zarwana nocka
Postawiłam wieczorem Michałowi bańki i w nocy zamiast spać, to pilnowałam go, żeby się nie skopał. A że ciężko jest tak siedzieć w nocy i nic nie robić, to wzięłam się za wyszywanie kwadracika na kołderkę. I powiem Wam jedno – wyszywanie metalizowanymi nićmi przy […]
29. Wielkie plany
Jak zwykle narobiłam sobie planów, z których nic nie wyszło. Ponieważ w przyszły weekend nic nie wyszyję, gdyż wybieram się na imprezę ostatkową, postanowiłam kwadracik kołderkowy wyhaftować w ten weekend. No i wczoraj nawet trochę zrobiłam. A czy go dzisiaj skończę? Czarno to widzę. Wczoraj […]
28. Prezent nr 2
Sama też lubię robić sobie prezenty słusznie zakładając, że najlepiej wiem co mnie najbardziej ucieszy. No i wczoraj listonosz przyniósł mój prezent ode mnie samej. Jeszcze tak miło listonosza nigdy nie witałam, chociaż musiałam mu za przesyłkę trochę zapłacić. Teraz za to zbieram kasę na […]