Po stwierdzeniu, że z warkoczami jest coś nie tak postanowiłam je spruć. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Tak więc tym razem zrobiłam je troszeczkę inaczej. Wydaje mi się, że teraz wyglądają lepiej a na pewno są bardziej podobne do pierwowzoru. Madame też troszeczkę przybyło, ponieważ wczorajszy […]
37. Robótkowa sobota
Dzisiaj był bardzo pracowity dzień jeśli chodzi o robótki. Przede wszystkim sprułam sweter, który pokazywałam wczoraj. Stwierdziłam, że warkocze są za gęsto zaplatane i postanowiłam zrobić je inaczej. Zdjęcie wrzucę jutro.Wyciągnęłam też zza szafy krosno, które zostało schowane, żeby zrobić miejsce na choinkę. Tak więc […]
36. Odsłona pierwsza
Nie mogłam się doczekać, kiedy zacznę sweterek z poprzedniego wpisu. Nie ukrywam, że oprócz zbliżającego się terminu było to dla mnie dużą motywacją do skończenia kwadracika. Gdyby ktoś pytał o spódnicę, to godety są zrobione i jest częściowo uszyta, tylko utknęłam na zamku błyskawicznym. Muszę kupić dłuższy, […]
35. Szopka
Kwadracik kołderkowy został skończony. Jakoś nie miałam do niego serca i źle mi się go haftowało. W dodatku metalizowanymi nićmi nie wyszywa się najlepiej. Trochę się bałam, że nie wyrobię się w terminie, ale zdążyłam i nawet mam jeszcze kilka dni zapasu. Zatem przedstawiam skończoną […]
34. Dawno dawno temu
Dawno, ale to naprawdę dawno temu zrobiłam sobie kamizelkę. A było to w czasach, kiedy szydełkowe rzeczy nie były tak modne jak teraz. Kamizelkę nosiłam z bluzką, po której już dawno nie ma śladu, a moja kamizelka leżała sobie samotnie w szafie, bo do niczego […]
33. Cudeńko
Zakochałam się w tym sweterku. Nawet mam na niego włóczkę – bordową. Co prawda była przeznaczona na sweter dla męża, ale wspaniałomyślnie mi ją podarował. Jego sweter będzie z czegoś innego. Ciekawe, czy zanim się za nią wezmę zapał mi nie przejdzie? A Michał nadal źle […]
32. Zarwana nocka
Postawiłam wieczorem Michałowi bańki i w nocy zamiast spać, to pilnowałam go, żeby się nie skopał. A że ciężko jest tak siedzieć w nocy i nic nie robić, to wzięłam się za wyszywanie kwadracika na kołderkę. I powiem Wam jedno – wyszywanie metalizowanymi nićmi przy […]
31.
No i z przeziębienia zrobiło się zapalenie płuc. Nie mam ochoty na robótki.
30. Moja uczennica
Wczoraj miałam bardzo pracowity dzień. Przyszła do mnie koleżanka z wyhaftowanymi dwoma kwadracikami walentynkowymi. Miałam ją nauczyć szycia poduszek. Tak więc trochę pogadałyśmy i zabrałyśmy się do tego, co tygrysy lubią najbardziej, czyli grzebania w szmatkach. Po naradach dotyczących pasowania szmatek do kwadracików dokonałyśmy wyboru, […]
29. Wielkie plany
Jak zwykle narobiłam sobie planów, z których nic nie wyszło. Ponieważ w przyszły weekend nic nie wyszyję, gdyż wybieram się na imprezę ostatkową, postanowiłam kwadracik kołderkowy wyhaftować w ten weekend. No i wczoraj nawet trochę zrobiłam. A czy go dzisiaj skończę? Czarno to widzę. Wczoraj […]