O kieszeniach

Słów kilka o kieszeniach.Wyobrażacie sobie świat, w którym ubrania nie mają kieszeni? Ja nie. Kieszenie są bardzo pożyteczne, szczególnie wtedy, gdy nie można mieć przy sobie torebki. A co było w czasach, gdy damska torebka nie była w powszechnym użytkowaniu jak dzisiaj? Gdzieś trzeba było nosić przydatne drobiazgi. Noszono dopinane/dowiązywane kieszenie pod ubraniem. Jakiś czas temu pokazywałam kieszeń noszoną pod suknią w XVIII wieku. Dzisiaj chciałam Wam pokazać nieco inną kieszeń – dużo późniejszą, i z czasów, gdy damska torebka była już w użyciu. Znamy ze zdjęć czy z eksponatów muzealnych przepięknie zdobione torebki z XIX wieku. Ale czy każda kobieta mogła sobie na taką torebkę pozwolić? Czy taką torebkę mogła nosić kobieta ze wsi wybierająca się do miasta na targ, żeby sprzedać warzywa bądź jajka? Odpowiedź jest prosta – nie. Ale gdzieś taka kobieta musiała schować pieniądze za sprzedane rzeczy. Chowała je do kieszeni. Wiejskie kobiety także lubiły piękne rzeczy i tu idziemy w stronę strojów ludowych. Malownicze hafty w bajecznych kolorach, wstążki, koraliki, cekiny. Sztuka ludowa ma swój urok. I co ciekawe każdy region miał własne wzornictwo. To po nim można było poznać z jakich stron ktoś pochodzi. Dzisiaj chciałam Wam pokazać ludową kieszeń krakowską. Była dopinana pod fartuchem.Zarówno tę kieszeń jak i inne prace wykonane haftem krakowskim kolorowym będzie można obejrzeć od poniedziałku w Bibliotece w podkrakowskich Zielonkach. Serdecznie zapraszam na wystawę ?P.S.Ktoś mnie kiedyś zapytał czemu tak pięknie zdobione kieszenie były chowane POD ubraniem a nie noszone na wierzchu. Odpowiedź jest taka sama jak na pytanie czemu współczesne kobiety noszą piękną bieliznę pod ubraniem a nie na wierzchu ?