Przyszła pora na zmianę epoki. Nie przypuszczałam, że znajdę się kiedyś w wieku XVII, ale nigdy nie wiadomo dokąd powiezie wehikuł czasu 🙂
Wraz z przyjaciółmi inscenizowaliśmy życie, jakie było prowadzone wówczas w Wersalu. Na tę okazję uszyłam nową suknię. Z zielonego aksamitu i złotej tafty. Spódnica spodnia uszyta została z jedwabiu w żakardowy wzór. Pod suknią miałam koszulę z kremowego jedwabiu – widoczne są jej rękawy. Z sukni nie byłam do końca zadowolona, więc trochę ją jeszcze będę przerabiać. W tamtym okresie nie było oddzielnych gorsetów bieliźnianych. Gorsetem był stanik (góra) sukni. Zarówno przód i tył jest w całości usztywniony fiszbinami. Suknia sznurowana jest na plecach „na okrętkę”. Uniemożliwia to samodzielne jej założenie i bardzo utrudnia przymiarki w trakcie szycia.










