41. Lilac Leaf Shawl

Czyli mój szal z oryginalną nazwą. Zblokował się ślicznie, wymiarów nie zmienił. Ale po przymiarce stwierdziłam, że jego długość absolutnie mi nie przeszkadza. Idealnie pasuje do białego futerka.

Wreszcie mam do czego nosić broszkę z zielonym bursztynem, którą kiedyś dostałam od męża a do niczego mi nie pasowała

Bursztyn jest zielony. Nie wiem czemu na zdjęciu wyszedł taki kolor. Robiłam zdjęcia w różnych ustawieniach i na każdym wychodzi żółtawy.
No i słynny test obrączki – egzamin zdany, a palce mam naprawdę cienkie (czasem i dziecięce pierścionki są na mnie dobre).

Z szala jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że będzie mnie ogrzewał zimą. Robiło się go przyjemnie i podejrzewam, że zrobię jeszcze co najmniej jeden. Ciemny fiolet ostatnio mi chodzi po głowie. Też będzie pasował do białego futerka 🙂
Z danych technicznych – druty numer 4 i cały motek, czyli 100 gram DLG (100% wełny). Szal jest bardzo milutki i wcale nie gryzie. Zapach owcy, który mnie wczoraj zdziwił, po wyschnięciu szala całkiem wywietrzał i nic go nie czuć. Widocznie zapach ten wydzielają tylko mokre włókna. Wniosek – unikać deszczu mając go na sobie.

11 komentarzy do “41. Lilac Leaf Shawl”

  1. Oj, Dorfi podziwiam Twoją wytrwałość, to strasznie misterna robota, nie wiem czy starczyło by mi cierpliwości,ale szal jest śliczny:)
    Uściski

  2. Ojej Dorfi ślicznie to wygląda. Będziesz w tym wyglądać jak prawdziwa dama. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

Możliwość komentowania została wyłączona.