101. Zapach lawendy

Lubicie zapach lawendy? Ja bardzo lubię. Szczególnie lubię kiedy lawendą pachnie pościel i ręczniki. Dlatego wreszcie się zmobilizowałam i uszyłam kilka saszetek i woreczków. I to nie będzie koniec, bo mam jeszcze sporo lawendy, którą trzeba do czegoś przesypać. Saszetki i woreczki szyłam tak, żeby można było lawendę wymienić kiedy zwietrzeje, czyli w środku są drugie (tym razem jednorazowe) woreczki napełnione suszem.

Na nowym blogu jest już ponad 100 postów. Ciekawe ile ich napisałam łącznie na obu blogach? Szkoda, że na starym blogu nie numerowałam wpisów.
Chyba czas pomyśleć o jakimś candy?

5 komentarzy do “101. Zapach lawendy”

  1. Cudne woreczki… a lawenda pewnie pachnie prześlicznie…
    Dorotko, dziękuję… Ty wiesz za co:)

Możliwość komentowania została wyłączona.