Równolegle z haftowaniem sukni pracuję nad drugim projektem, zaczętym już jakiś czas temu, do którego co jakiś czas wracam, czyli gorsetem Krakowiaków Zachodnich od Zielonek. Praca idzie wolno. Haftuję rayonem na wełnianym suknie. Kto zna te materiały ten wie, że są bardzo trudne w pracy. Ale nie poddaję się i idę naprzód. Spotkało mnie ogromne szczęście, że mam nieograniczony dostęp do źródeł i mogłam dokładnie obejrzeć zachowane oryginały gorsetów, na podstawie których dobierałam nici i materiał i mogłam również odrysować z nich wzór haftu.
Jednocześnie hafty historyczne zaczynają mnie nużyć. Wena nie śpi, wciąż ciągnie do czegoś nowego a zaczynam odczuwać coraz większy ciężar historycznej kotwicy. Bardzo mnie ograniczają, bo jednak zmuszają do konkretnego sposobu kładzenia nitki a ja chciałabym zrobić to po swojemu, tak żeby haft bardziej mi się podobał – no ale wtedy to już nie będzie rekonstrukcja historyczna. Reko rządzi się jednak własnymi prawami – rodzaj zastosowanych nici, sposób kładzenia nici, historyczny wzór – wszystko to ma ogromne znaczenie a bardzo nie chciałabym obniżać poziomu i robić stylizacji, bo to nie o to przecież chodzi w tych naszych podróżach w czasie. Chcemy jak najwierniej odtworzyć daną epokę.
Co jest dla mnie wiernym odtworzeniem? Nie tylko wygląd (odpowiednia suknia – uszyta najlepiej jak się da, makijaż i fryzura) ale i odpowiednie zachowanie w trakcie imprezy. Dama musi pamiętać o obowiązującej w danych czasach etykiecie (jeśli odtwarza się damę dworu należy pamiętać, że etykieta dworska też istniała i miała swoje wymagania), niższe stany mogą zachowywać się mniej „sztywno”, jednak też powinno znać się zasady zachowania, jakie obowiązywały w odtwarzanych czasach. Faktem jest, że moje reko to bardzo duży rozrzut społeczny, ponieważ odtwarzam zarówno cesarzową jak i chłopkę, ale studiowanie obyczajowości warstw społecznych jest niesamowicie interesujące. No i bez tego moje podróże w czasie byłyby o wiele mniej rzeczywiste.
A Wy jakie macie zdanie o rekonstrukcji? Co jest dla Was najważniejsze? Wygląd? Zachowanie? Otoczenie? A może wolicie tylko obserwować inscenizacje w roli widza?
Na zdjęciu gorset w trakcie powstawania.
