Nadszedł czas na opisanie nowej spódnicy na końcówkę XIX wieku. Od dawna przymierzałam się do uszycia czegoś nowego. Mój różowy kostium nieco mi się „przejadł”. Udało mi się dostać satynę bawełnianą (z niewielkim procentem jedwabiu w składzie) z pięknym połyskiem i całkiem sporą ilość koronki. Dodałam do tego jeszcze czarną wstążkę i powstała spódnica
Satyny jeszcze trochę zostało, więc w przyszłości powstanie również góra do kompletu (tylko nie pytajcie kiedy, bo nie wiem
) foto: Kasia Kudybka
Spódnica
